niedziela, 26 stycznia 2014

Pierwsze wrażenie.... kremu do rąk!

Witajcie !
Dzisiaj rozpoczynam dosyć fajną serię (tak mi się wydaje ;p ) "Pierwsze wrażenie " chodzi o to, że będę używac/testować produkty po raz pierwszy i mówić co o nich sądze/myśle  :)
Więc nie przedłużając.. ZACZYNAMY!


Pod lupe idzie Krem do rąk Milk&Honey z Oriflame.





 Tak prezentuje się krem- w plastikowym 75 ml opakowaniu, "otwieracz" jak dla mnie super, przynamniej nie ma żadnych nakrętek i się nic nie zgubi, czy położy się gdzież zakrętke a  potem biega i szuka się jej :D (a ja mam skleroze , więc często biegam i szukam ;p ) 





Co do konsystencji to jest gęsty, ale bardzo szybko się wchłania , nie zostawiając przy tym tłustych rąk. Po aplikacji ręce są niesamowicie miękkie, aksamitne i mega nawilżone! Nigdy po aplikacji kremu do rąk nie czułam tak mocno nawilżonych rąk, ja nazwałam to "efekt niewidzialnych rękawiczek" . No i krem ma piękny, miodowy zapach.


Po 6 godzinach dłonie nadal były miękkie i nawilżone, ale nie tak mocno jak zaraz po aplikacji.



To wszytsko, mam nadzieję, że spodoba się Wam i do następnej notki.
Pa :)

2 komentarze:

  1. Bardzo ładnie prowadzisz bloga Olu :) Trzymaj tak dalej :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo miło mi to słyszeć, również pozdrawiam :)

      Usuń