wtorek, 7 stycznia 2014

Okiem Aleksandry...

Witajcie!
Dzisiaj przychodze do Was z taką małą recenzją tuszu MasterCurl 

Co pisze Oriflame: Pragniesz osiągnąć efekt uwodzicielskich oczu dzięki fantazyjnie podkręconym rzęsom? Nie musisz dłużej czekać! Technologia Curl Protect z formułą wygładzającą rzęsy podtrzymuje efekt podkręcenia nawet do 14 godzin, podczas gdy wyjątkowa szczoteczka w kształcie łuku doskonale rozdziela i wydłuża każdą z rzęs. 8 ml


Moje odczucia: Tusz jest w pięknym, różowym opakowaniu, po wyjęciu szczoteczki z tubki widzimy szczoteczkę, która jest wygięta w łuk. Tusz bardzo ładnie podkręca rzęsy, unosi je i rozdziela. Utrzymuj się cały dzień, nie osypuje się i nie tworzą się grudki. Tusz jest idealny dla osób, które mają krótkie rzęsy-pięknie podkręcą i wydłużą rzęsy oraz dla osób z opadającą powieką- podkręcenie optycznie otworzy oczy. Kolor jest czarny.

Jak używać: wgiętą częścią zaczynamy malować rzęsy- unosimy je i wydłużamy, a następnie wygiętą częścią szczoteczki malujemy rzęsy rozdzielając je.

Podsumowując:

Plusy:

+ podkręca (lepiej niż zalotka)
+ rozdziela
+ wydłuża
+utrzymuje się cały dzień
+nie osypuje się
+ nie skleja
+podkręca lepiej niż zalotka i nie niszczy przy tym rzęs

Minusy:

- trzeba się nauczyć malować szczoteczką aby uzyskać pożądany efekt- nie jest to skomplikowane , ale dla kogoś może na początku sprawiać to trudność


przed nałożeniem tuszu

po nałożeniu tuszu

po nałożeniu tuszu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz